<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Potężna manifestacja ludu wiedeńskiego">
<author_1="Edda Werfel">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="11">
<date="1951-11-06">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
3 bm. o godz. 16 min. 30 wyruszył z placu Schwarzenberg pochód pokoju. Szły przez półtorej godziny, zajmując całą szerokość Ringstrasse, dziesiątki tysięcy ludzi. Szły w jakimś radosnym podnieconym nastroju. Szły w pochodzie całe rodziny: matki, ojcowie i dzieci, trzymając się za ręce. Transparenty głosiły:„Kobiety-matki, chrońcie wasze dzieci i waszych mężów”, „Kto kocha — walczy o pokój”. Wózki dziecinne były udekorowane niebieskimi chorągiewkami i gołębiem pokoju, a na dużym transparencie napis wołał: „Chcecie czołgów, czy wózków dziecinnych?”. W pochodzie było wielu inwalidów, ludzi o kulach, ślepców z białymi laskami, a transparenty przypominały: „Nigdy więcej bomb nad Wiedniem”, „My, mieszkańcy Semmeringu nie chcemy mieć u siebie lotniska wojskowego”. Muszę tu wspomnieć, że na peryferiach Wiednia, w Semmeringu, Amerykanie od dłuższego czasu robią przygotowania do budowy olbrzymiego lotniska wojskowego. Właśnie zakończono pomiary, ale dwa dni temu Wiedeńczycy pokazali, co o tym sądzą. Zniszczyli wszystkie ślady dokonanych pomiarów. A w pochodzie pokoju, który szedł wczoraj Ringiem hasło: „Ami, go home” (Amerykanie wracajcie do domu) powtarzało się ciągle na transparentach, w okrzykach, w pieśniach.
Gdy zapadł zmierzch — rozbłysło światłami tysiące pochodni, niesionych przez mężczyzn i kobiety, przez staruszków i dzieci. „Austria nie może być twierdzą alpejską” — głosiły transparenty i to samo można było wyczytać w twarzach dziesiątek tysięcy wiedeńskich robotników.
W dwóch ostatnich rzędach szli młodzi ludzie, którzy trzymali w ręku duże tuby i wołali: „Kto jest za pokojem, niech się włączy do szeregu”. Na to wezwanie schodziły z trotuarów, nowe tysiące ludzi i z widzów uformowała się druga manifestacja.
Wreszcie pochód zbliżył się do trybuny, gdzie stali członkowie Światowej Rady Pokoju. Z nieopisanym entuzjazmem, serdecznością i nadzieją lud wiedeński witał tych, którzy bronią jego bezpieczeństwa, bezpieczeństwa wszystkich innych narodów.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>